#patusiarsko - czyli zacznijmy od tego jak to się stało, że wybór padł na amstaffy...?
Ano to wybór trochę z d...y! Zawsze byłam kociarą - miałam 3 koty, wcześniej także szczury, jak również kundelkę Sally - która obecnie ma 14 lat. W rozmowach w domu, "stary" przebąkiwał jednak i gadał - jak to facet - że jak pies, to tylko amstaff. W dodatku potem przyszedł czas, że Adam chciał kupić BMW, więc ja stwierdziłam, że do beemki ja kupię sobie amstaffa - no po prostu patusiarski zestaw! Byłam nawet bardzo blisko przygarnięcia oddawanego gdzieś w trójmieście amstaffa blue, ale koniec końców pies znalazł inny dom. Wtedy jeszcze nie byłam totalnie świadoma znaczenia hodowli, całego tego kontekstu i istoty kwestii związanych z ZKWP czy FCI... Jednak właśnie wtedy zaczęłam świadomie szukać hodowli, a ponieważ wspomniana beemka była odbierana z Płocka, to w tamtych okolicach znalazłam hodowlę Szamanka i wydałam polecenie - oprócz samochodu, proszę mi przywieźć psa!
Czy coś Cię zaskoczyło - czyli o trudnościach i przygodach...?
Ogólnie chyba nic mnie nie zaskakuje, bo mam naturę, która sprawia, że... co ma być, to będzie, co jest - to przyjmuję. Trudności, które były, polegały na tym, że... Szaman nie chciał pracować ZA NIC! Ślepy i głuchy na wszystko na spacerze, nie było pracy ani za żarcie, ani zabawki - NO ZA NIC NIE BYŁO ROBOTY - za to była fiksacja na piłkę - więc później zaczęliśmy używać do roboty piłki i wtedy ruszyłooo.
Szaman miał ponad 2 lata, kiedy zaczął pracować ZA COŚ! Więc pierwsze 2 lata nie wiem jak przeżyliśmy... Przebujaliśmy się. Jakoś :) Teraz jest super psem - oczywiście ma swoje traumy, nie lubi niektórych psów i ma do tego prawo - nie lubi owczarków niemieckich, nie lubi czarnych psów i czasami jakiś innych, randomowych... Miewa lepsze i grosze dni i jesteśmy przy tym wyrozumiali - jako ludzie mamy dokładnie tak samo.
Kolejny pies - czyli nie wiem co ja miałam w głowie...
Najlepsze jest to, że kolejnego psa chciałam brać już wtedy, gdy Szaman nie był najbardziej zbyt rozgarnięty, ja byłam w ciąży, a mój "stary" był w Danii... - NIE WIEM CO JA MIAŁAM WTEDY W GŁOWIE! Dobrze, że nie urodziło się wtedy nic rudego, bo bardzo chciałam wtedy taką sukę. Poczekaliśmy i w kolejnym miocie pojawiła się Sparta - dla której Szaman jest prawdziwym wujkiem :)
Sparta ("chciałaś sukę to masz") przyjechała do nas więc jako prezent od św. Mikołaja - dokładnie 6 grudnia, kiedy syn Kostek miał już rok. Sparta to kolejny żywioł, można teraz powiedzieć, że mamy w domu OGIEŃ i WODĘ. Jest ciężkim psem i... gdyby teraz odnieść się do tego, co tak naprawdę mnie zaskoczyło, to byłby to fakt, że psy mogą być AŻ tak różne. Szaman jest oazą spokoju, jest mega grzeczny i zrównoważony, a Sparta... jeszcze jej do końca nie rozgryźliśmy - potrafi być zarazem kochaną przylepą, chodzącym wulkanem energii, no po prostu psem rakietą, jak również potrafi być zwyczajnie niegrzeczna. Potrafi się również bać - wciąż jest dla nas mega zagadką, choć od małego jest PRACUSIEM! Robi cały czas i choć to teraz niepopularne by tak mówić - ona żyje po to, by zadowalać człowieka. Pamięta miejsca, pamięta komendy, wie, jaka nagroda ją czeka i po prostu to kocha. Nie muszę czasami nawet nic mówić - Sparta pamięta, łączy miejsca i wątki i ROBI - za żarcie, za szarpaki, a Szaman - najchętniej za piłkę.
Na koniec ciekawostki - czyli trochę codzienności...
Sparta od pierwszego dnia sygnalizowała potrzebę wyjścia na siku, nigdy nie obsikała klatki, w tym aspekcie od samego początku była mega ogarnięta i wręcz wzorowa!
Ogólnie rzecz biorąc - są równie mądre, co uparte! Baaardzo uparte. Jeżeli nie mają na coś ochoty, nie ma opcji. Jeżeli mają dzień na NIE, to jest to absolutne NIE. Tutaj też wychodzą różnice, bo jak się wkurzę i ryknę, Szaman przyjdzie... - ale łeb skulony, uszy po sobie... Jak ryknę na Spartę - głowa do góry, uszy postawione i zaczyna skakać z miną... "i co mi ... zrobisz HĘ...?!" Na koniec dnia, oboje kochają spanko - takie na podusi i z kołderką...
Faworytem Szamana jest szarpak DADDY SHARP - KLIK! , a Sparta uwielbia dosłownie... wszystkie szarpaki - KLIK!
Przygody i fantastyczne zdjęcia tego duetu, możecie śledzić na ich instagramowym koncie: szaman_sparta_amstaffs

zdjęcie autorstwa: aport.psiafotografia