Wielkiej Brytanii i innych krajach europejskich pierwsze organizacje kynologiczne zaczęły powstawać w XIX wieku. Umożliwiały hodowcom rejestrację ras, tworzenie wzorców stanowiących standard hodowli danej rasy oraz prowadzenie ksiąg rodowodowych. Dzięki temu hodowcy mogli świadomie dobierać pary do rozrodu, dbając o zachowanie i rozwijanie specyficznych cech charakterystycznych dla każdej rasy. Te działania miały nie tylko poprawiać wygląd ras, ale także ich zdrowie i temperament, co przyczyniło się do popularyzacji psów rasowych i ugruntowania standardów hodowli, które obowiązują do dziś. Jednak celowa hodowla była prowadzona już znacznie wcześniej, np. w Chinach i Tybecie, gdzie od tysiącleci dbano o czystość rasową mastifów tybetańskich.
Współcześnie w Polskich realiach kwestia psów rasowych jest wyraźnie rozmyta i wymaga od nabywcy szczeniaka dużej uważności, ostrożności oraz orientowania się w realiach współczesnych hodowli.
Pies rasowy – co to znaczy?
Pies rasowy to taki czworonóg, który odpowiada wzorcowi rasy (swoim eksterierem oraz usposobieniem), przekazuje swoje cechy potomstwu oraz ma udokumentowane pochodzenie (metrykę/rodowód).
Wzorzec rasy jest ustalany przez organizację kynologiczną działającą na danym terenie. Zajmuje się ona również wystawianiem dokumentów dla czworonogów (metryki, rodowody), dbaniem o jakość prowadzonej hodowli oraz dobrostan zwierząt należących do zrzeszonych członków. W Europie najstarszą i największą organizacją jest FCI (Federation Cynologique Internationale). W Polsce funkcjonuje wiele organizacji, stowarzyszeń oraz związków, w tym największy i najstarszy: ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce), jako jedyny podlegający FCI. Drugim co do wielkości jest PPK (Polskie Porozumienie Kynologiczne) podlegające WKU (World Kennel Union).
Organizacje kynologiczne w Polsce – status: to skomplikowane
Kwestia organizacji kynologicznych oraz psów rasowych w Polsce skomplikowała się 1 stycznia 2012 roku, gdy weszła w życie nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadziła zakaz sprzedaży psów i kotów rasowych bez rodowodu. Wtedy zaczęły masowo powstawać różne związki i stowarzyszenia, które wystawiają rodowody zwierzętom każdego zainteresowanego członka, a nawet organizują wystawy, jednak najczęściej daleko im do doświadczenia oraz skuteczności działań ZKwP lub FCI. W kynologicznym światku tego typu organizacje są nazywane potocznie klubami „Burka i kocurka” i z zasady odradza się kupowanie psów pochodzących z takich miejsc.
Istnieje jeszcze kwestia pomniejszych, cenionych organizacji kynologicznych zrzeszających psy użytkowe, np. ISDS (International Sheep Dog Society). Ich obecność jest bardzo ważna, a rodowody są uznawane wśród hodowców danej rasy. Skąd to zjawisko? Współcześnie eksteriery wielu ras psów rozwinęły się dwukierunkowo: w stronę wystaw i efektownego wyglądu oraz w stronę użytkowości. Dobre psy z linii użytkowych nie są w stanie uzyskać uprawnień hodowlanych, konkurując na wystawach z psami o wybitnym eksterierze, ponieważ ich hodowcy biorą pod uwagę głównie cechy przydatne do pracy. Jednak to właśnie psy użytkowe wybitnie pokazują cechy, dla których dana rasa została wyhodowana. Osoby poszukujące psów pracujących (z linii „work”), często skupiają swoją uwagę właśnie na organizacjach tego typu.
Czy są psy rasowe bez rodowodu?
W Polsce psy wyglądające na przedstawicieli danej rasy, ale bez rodowodu, określa się psami w typie rasy. Takie czworonogi mogą wyglądać podobnie i przejawiać cechy danej rasy (uwaga: także skłonność do chorób genetycznych!), jednak nigdy nie będą czysto rasowymi czworonogami.
Co to jest pseudohodowla?
Jeszcze przed 2012 rokiem w ten sposób były nazywane hodowle sprzedające psy bez rodowodów. Określenie odnosiło się również (i nadal odnosi) to hodowli nastawionych wyłącznie na zysk, w których rozmnażanie odbywa się kosztem dobrostanu zwierząt, a czworonogi przebywają w złych warunkach i są masowo rozmnażane. Zwykle w takich miejscach szczenięta są chore, słabo zsocjalizowane, przejawiają problemy behawioralne lub zdrowotne. Szczenięta z pseudohodowli dawniej wyróżniała dużo niższa cena – dziś nie jest to takie oczywiste, choć atrakcyjna cena powinna zapalać lampkę ostrzegawczą.
Obecnie sytuacja nie jest tak czarno–biała, ponieważ dowolne stowarzyszenia i związki mogą wystawiać rodowody i nawet posiadanie rodowodu przez szczeniaka nie jest jednoznaczne z uzyskaniem psiaka z pewnego źródła. Jeśli hodowla nie należy do ZKwP lub FCI, warto zachować ostrożność i zawsze sprawdzić, w jakiej organizacji jest zrzeszona.
Choć zrzeszenie w pomniejszym związku nie oznacza od razu hodowli psów w złych warunkach, to jednak potencjalny nabywca może mieć uzasadnione wątpliwości co do jakości prowadzonej hodowli oraz zgodności szczeniąt z oficjalnym wzorcem danej rasy.
Dlaczego to wszystko nie jest takie proste?
Choć w idealnym świecie oficjalne związki kynologiczne z długą tradycją powinny zrzeszać pasjonatów i miłośników psów, a pomniejsze stowarzyszenia trafiać do obszernego worka opisanego „pseudohodowle”, w rzeczywistości nie jest to takie proste. Niestety, w szeregach ZKwP lub FCI również znajdziemy hodowców, których należy omijać szerokim łukiem (np. z powodu rozmnażania psów z dysplazją, padaczką lub przerasowionych, z powodu niezapewniania psom odpowiednich warunków do życia). Analogicznie w pomniejszych stowarzyszeniach znajdziemy prawdziwych miłośników rasy, którzy zapewniają swoim zwierzętom doskonałe warunki do życia i z różnych powodów nie chcą należeć do bardziej uznanych związków kynologicznych.
Podsumowanie
Kupienie psa rasowego z dobrej hodowli wymaga czasu, cierpliwości, wielu rozmów i rozeznania się w rasie, która nas interesuje. To dobry moment, by rzeczywiście poznać daną rasę i upewnić się, że chcemy i jesteśmy w stanie zapewnić takiemu czworonogowi właściwą opiekę, w tym szkolenie czy odpowiednią ilość ruchu. Dobrym pomysłem jest zapisanie się do facebookowych grup zrzeszających miłośników i hodowców danej rasy. Warto również wybrać się na wystawy psów lub zawody (zwłaszcza jeśli interesują nas rasy przeznaczone do psich sportów lub pracy). W takich miejscach możemy poznać hodowców i właścicieli, którzy wskażą nam hodowlę idealną dla nas.